Archiwum 24 października 2002


paź 24 2002 dzien dzisiejszy, dzien wczorajszy............
Komentarze: 0

blog moj pierwszy na tej stronie nie bedzie jakas nowoscia... nie jestem wprawiona w pisaniu takich publicznych pamietnikow ....... to tak jakby czlowiek nie mial komu powiedziec o swoich bolaczkach i rozpisywal sie o sobie dla szerokiej, zlaknionej publicznosci ... z drugiej strony nikt tak jak publicznosc zteskniona za wrazeniami, obiektywna nie da Ci porzadnego kopa ani dobrej rady ... ani zlosliwego komentarza boje sie .,pisac o swoich problemach, ktorych mam mnostwo ... jedyna pewna rzecza ktora mam to moja milosc ... wielka i spelniona pierwsza i niczym wlasciwie nie zmacona ..... jak na razie ;-) a to jest smutne... 

nie wczytywalam sie w zadne inne blogi... bo chyba nie interesuje mnie czyjesc zycie ... przejmuje zbyt wiele problemow od innych ludzi... nie umiem byc obiektywna, zawsze stawiam sie w ich polozeniu, nie umiem znalezc zadnego rozwiazania dla ich sytuacji ... nie umiem pomagac komus kogo nie znam... otwieram sie dla nielicznych ..... to jest ciezkie ...

wczoraj .... wczoraj bylo normalne ... takie jak kazdy moj dzien wlasciwie ... praca mnie przybija .. wysysa w ciagu dnia cale moje soki , nie mam ochoty na robienie czegokolwiek... klotnia z ukochana osoba zakonczyla sie panicznym strachem ,,, o nia i o to czy dojechala calo do domu - mieszkamy w tym samym miescie ... daleko od siebie ... klotnia zawsze kaze mi pomyslec o tym, ze przeciez mozemy sie wiecej nie zobaczyc a jesli rozstalismy sie w klotni ... i ze zlymi humorami... moze w ten sposob przyjdzie sie nam pozegnac na zawsze .... przerazajaca rzecz

powrot do domu autobusem zawsze dostarcza mi niezapomnianych wrazen ... lubie obserwowac ludzi... brzydkich, pieknych, mlodych starszych ... sa szarzy, najczesciej z odcisnietym smutkiem i nieodlacznym zmeczeniem na twarzy ... zawsze patrze na nich krytycznie czujac sie lepsza od kogolwiek.. jestem wariatka ktora wciaz czegos szuka ... samej siebie, planu, sposobu na zycie ... nie udaje mi sie ... czuje sie jak maszynka ... kazdego dnia wierze ze jutro bedzie lepsze ... ale kazdego dnia dostaje dowody na to ze tak nie jest ... mimo to nie przestaje wierzyc, wszystko moze sie zmienic... moze moja wiara jest jeszcze nie pelna ... nie taka jakiej potrzebuje .......

             WIARA

moongoose : :